Jeśli teraz to stanowisko potwierdzi cały Europarlament, to takie kraje jak Polska, Niemcy i Hiszpania będą mogły powoływać się na nie podczas negocjacji nad nowymi przepisami. Te obecne wygasają wraz z końcem roku.
Europosłowie wsparli tym samym kraje, które czerpią energię z węgla. Zdaniem deputowanego Konrada Szymańskiego z PiS-u, taka decyzja to wielki sukces lobbingowy władz w Warszawie, Berlinie i Madrycie, które chcą jak najdłużej dotować swoje kopalnie. Tym bardziej, że Europarlament zawsze stawiał na ekologię. "Zielone argumenty brały zawsze górę nad argumentami natury gospodarczej, przemysłowej, społecznej również" - dodał europoseł.
Bogdan Marcinkiewicz z PO powiedział, że proponował przedłużenie o kilka lat okresu dotowania kopalni, ale mimo to jest zadowolony z decyzji. "Daje gwarancje bezpieczeństwa, pracy, przekształceń zawodowych, stworzenia nowych miejsc pracy" - powiedział europoseł.
Za możliwie jak najdłuższym dotowaniem kopalni był Adam Gierek z SLD, który nie jest zadowolony z 2018 roku. "Sprawa górnictwa to jest poważna kwestia, to jest sprawa konkurencyjności polskiej gospodarki" - dodał europoseł.
Teraz nowymi przepisami zajmą się unijne kraje. Jest możliwe, że podzielą one opinię Parlamentu Europejskiego, bo w kryzysie rządy będą chciały unikać napięć społecznych, a także postawić na tańsze źródła energii, niż droższe, ale bardziej ekologiczne.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Beata Płomecka, Bruksela/ab