Za odrzuceniem raportu głosowało 347 posłów wobec 258, którzy opowiedzieli się za przyjęciem.
Raport wskazywał, że aby osiągnąć założone ograniczenie wzrostu temperatury do 2 stopni Celsjusza do 2020 r. nie wystarczy 20 proc. redukcji emisji w UE.
"Koszty zaniechania działania (zwiększenia celu redukcji - PAP) są wyższe niż dodatkowe 11 mld euro wymagane by zwiększyć cel redukcji emisji gazów cieplarnianych do 30 proc. do 2020 r." - czytamy w tekście odrzuconej rezolucji.
Raport zauważa jednocześnie, że emisje UE to niewiele ponad 10 proc. emisji globalnych, więc wysiłki samej Unii w celu ograniczenia ocieplenia klimatu nie wystarczą.
Pomysłom podwyższenia celu redukcji stanowczo sprzeciwiali się polscy eurodeputowani, szukając poparcia dla odrzucenia rezolucji albo zgłaszając osłabiające ją poprawki. Uważają oni podobnie jak polski rząd, że koszty zwiększenia redukcji CO2 - zwłaszcza dla polskiej gospodarki opartej na węglu - byłyby bardzo wysokie.
Jest to kolejny krok zwrotny w unijnej debacie nt. polityki energetycznej. Po ostatnim szczycie, gdzie Polska jako jedyny kraj zagłosowała przeciw przyjęciu konkluzji rady środowiska UE nt. ścieżki obniżania emisji CO2 w UE do 2050 r., zmienia sie myślenie panstw czlonkowskich w zakresie pakietu klimatycznego. Mam nadzieję, że teraz juz na dobre - skomentował po głosowaniach Bogdan Marcinkiewicz.