- Po latach uzgadniania stanowisk mamy szansę na utworzenie jednej, unijnej, elektronicznej sieci wymiany danych oraz na znaczącą poprawę bezpieczeństwa na europejskich drogach - powiedział po głosowaniu Artur Zasada (PO).
W opublikowanej w 2001 r. białej księdze w sprawie europejskiej polityki transportu zawarto ambitny cel polegający na zmniejszeniu o 50% liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych do 2010 r. w Unii Europejskiej. Ogólnie w latach 2001-2009 liczba ofiar śmiertelnych zmniejszyła się o 36%, czyli poniżej celu określonego w białej księdze. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w 2009 roku wyniosła ona 35 tysięcy osób.
Niestety, nie wszystkie państwa członkowskie postanowiły wdrożyć tę dyrektywę. Nowa podstawa prawna wybrana przez Radę zostawiła otwarte drzwi dla skorzystania z klauzul wyłączających dla Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz z Danii. - Ta decyzje będzie miała konsekwencje dla równego i sprawiedliwego traktowania obywateli europejskich, w kilku krajach kierowcy nadal będą się cieszyć poczuciem bezkarności - powiedział Bogdan Marcinkiewicz (PO).
Kompromis, jaki dziś zawarto znacznie różni się od pierwotnej koncepcji Komisji Europejskiej. Rada skreśliła wszelkie odniesienia w tekście do procedur egzekwowania prawa, ograniczając zakres wniosku do wymiany danych.
- Istotnym jest fakt, że juz w po półtora roku po opublikowaniu aktu jego zapisy mogłyby obowiązywać w państwach członkowskich - dodał Bogdan Marcinkiewicz. Pierwsze mandaty z zagranicznych wyjazdów będziemy mogli znaleźć w skrzynce na listy najwcześniej w 2013 roku.