Platforma.org: Panie pośle chciałem Pana zapytać o działania związane z wydobyciem gazu łupkowego w Europie. Niedawno francuski parlament przegłosował ustawę zakazująca wydobycia gazu metodą szczelinowania. Wiem, że sprawę zaczął drążyć również Parlament Europejski. Raport na temat wydobycia gazu łupkowego zamówił przewodniczący komisji ds. środowiska Jo Leinen. Jak widać Europa bardzo zainteresowała się gazem.
Bogdan Marcinkiewicz: Rzeczywiście, już od jakiegoś czasu zauważyliśmy, że zainteresowanie tematem jest duże i pojawiają się inicjatywy skierowane przeciwko wydobyciu gazu łupkowego. W naszym klubie parlamentarnym PO- PSL powołaliśmy nawet specjalny zespół, którego członkowie mają za zadanie informować o technologii wydobycia gazu oraz uczestniczyć w konferencjach i spotkaniach związanych z tym tematem. Mamy w tej sprawie duże wsparcie zarówno Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jak i Ministerstwa Gospodarki czy Ministerstwa Ochrony Środowiska. Tak więc kontrolujemy sytuację.
Zdawałoby się, że uzależniona od zewnętrznych dostaw energii Europa, powinna być zainteresowana wydobyciem gazu na swoim terenie. Kto w takim razie stara się temu przeciwdziałać?
Same inicjatywy tu w Brukseli związane są zwykle z deputowanymi od Socjalistów lub z Grupy Zielonych. Kto jeszcze? Tu oczywiście trudno kogoś konkretnie wskazać, ale nawet nie będąc specjalistą od rynku energetycznego można mieć pewne przypuszczenia. Ja mam swoje zdanie, a ponieważ mamy wakacje to umówmy się, że pozwolę sobie na takie zupełnie prywatne, wakacyjne rozważania.
Jesteśmy na początku realizacji pakietu klimatycznego, który zakłada obniżenie emisji CO2 o 20 procent. To jest związane ze zmianą podstaw energetyki w wielu krajach, a z kolei za tym idą bardzo duże pieniądze. Tylko w Polsce zainicjowany przez rząd Donalda Tuska plan budowy dwóch elektrowni jądrowych szacowany jest na 100 miliardów złotych. Szalone pieniądze. Francuzi inwestują w czwartą generację reaktorów atomowych i siłą rzeczy są zainteresowani, żeby tę technologię sprzedawać.
Z kolei Niemcy idą w inną stronę. Po awarii w elektrowni atomowej w Fukushimie zapowiedzieli, że sami zamkną część swoich elektrowni jądrowych i zainwestują w zieloną energię: elektrownie wiatrowe, spalanie biomasy, instalacje solarne itp. To też jest technologia, którą można sprzedać.
Jest jeszcze jeden gracz na tej scenie: Gazprom. Rosjanie mają gaz do sprzedania i nie są zainteresowani konkurencją. Gazprom niejednokrotnie pokazał, że jest bardzo twardym graczem na rynku nie tylko europejskim, ale i światowym, a Rosjanie mają doświadczenie w wykorzystywaniu ruchów ekologicznych do swoich celów.
Jednak eksploatacja bogactw naturalnych to domena krajowa. Czy sytuacja, w której prawo unijne zakaże nam eksploatacji naszego gazu w ogóle jest możliwa?
Zakazu bym się nie obawiał. Jednak może zdarzyć się sytuacja, w której na skutek różnych opinii i analiz tworzy się koalicja, która w imię ochrony środowiska zakazuje na przykład używania pewnych substancji chemicznych, które wykorzystywane są w technologii szczelinowania. A to z kolei może uczynić wydobycie mało opłacalnym albo wręcz niemożliwym.
Patrząc z drugiej strony - ta technologia przecież nie jest dla środowiska obojętna.
Polskie przepisy o ochronie środowiska są już tak ostre, że nie obawiam się o potencjalne skutki wydobycia gazu. Mamy sprawne instytucje, mamy nowe prawo geologiczne i górnicze dostosowane do naprawdę wyśrubowanych norm europejskich, mamy obszary Natura 2000. Myślę, że zanieczyszczenia środowiska naprawdę nie musimy się bać.
Jeżeli mamy do czynienia z interesem politycznym głównych graczy europejskich i z dużymi pieniędzmi, a co za tym idzie naprawdę silnym lobbingiem przeciwko wydobyciu gazu z łupków, to czy jesteśmy w stanie skutecznie temu przeciwdziałać?
Myślę, że tak. My tutaj w Parlamencie Europejskim na bieżąco pilnujemy tych spraw. Poza tym widzę, że nasz rząd jest naprawdę zdeterminowany. Nie jest też tak, że jesteśmy zupełnie bez sojuszników. Największe światowe firmy otrzymują koncesje i prowadzą badania, a o politycznym wsparciu świadczy choćby wizyta w naszym kraju prezydenta Obamy. Myślę więc, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Dziekuję za rozmowę.
Źródło: Platforma.org