Parlament Europejski pracuje nad przepisami mających doprowadzić do ograniczenia emisji CO2 przez energetykę. W związku z tym pojawiają się obawy, że zaostrzenie przepisów doprowadzi do obniżenia konkurencyjności unijnej gospodarki.
Portal wnp.pl opublikował rozmowę przeprowadzoną z posłem Bogdanem Marcinkiewiczem na temat trwających w Parlamencie Europejskim prac nad przyjęciem nowej dyrektywy IED (o emisjach przemysłowych).
Poseł Marcinkiewicz jest zaniepokojony projektem nowego prawa. Obawia się, że „może być ono gwoździem do trumny dla mniejszych źródeł produkcji energii elektrycznej i cieplnej” – przytacza portal wnp.pl.
Zaznaczyć trzeba, że w Polsce ponad 90% elektryczności i ciepła wytwarzane jest w oparciu o węgiel pochodzący z rodzimych złóż. Takie źródło energii zapewnia Polsce duże bezpieczeństwo oraz niezależność energetyczną.
„Zaostrzając przepisy, podcinamy gałąź na której siedzimy, ponieważ będziemy drożsi i niekonkurencyjni” – mówi poseł w rozmowie opublikowanej na wnp.pl
Niestety, w Radzie Europejskiej polski rząd ma coraz mniejszą możliwość wprowadzania zmian, które zniosłyby niekorzystne zapisy tej dyrektywy. Polscy posłowie w dalszym ciągu starają się poszerzyć wśród europarlamentarzystów wiedzę o zagrożeniach dla gospodarki krajów europejskich. Poseł Marcinkiewicz, wyraził nadzieję, że ”racjonalny konsensus na pewno się wypracuje”.