W grudniu wygasają przepisy, umożliwiające dotowanie górnictwa w krajach Unii Europejskiej. Jednak zdaniem europosła Bogdana Marcinkiewicza (PO), dla Polski okres ten powinien być przedłużony co najmniej do 2018-2020 roku. Taką poprawkę do rozporządzenia, które ostatecznie zatwierdzi niebawem Rada Europy, złoży w imieniu EPP (European People's Party).
- Komisja przemysłu i energii, niestety, jasno określiła, że nie skłania się do pomysłu dotowania tzw. inwestycji początkowych. Nie składam jednak broni. Będę zabiegał, aby europosłowie zmienili zdanie - mówi Bogdan Marcinkiewicz, który w przeszłości pracował m.in. jako elektromonter w kopalni 1 Maja w Wodzisławiu Śląskim.
Była eurodeputowana, prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego, do pomysłu Marcinkiewicza jest nastawiona sceptycznie: - Nie sądzę, by w czasie kryzysu Unia zgodziła się na dotowanie górnictwa.
Kopalnie upadną, a węgiel trzeba będzie importować
Z Bogdanem Marcinkiewiczem, europosłem PO, rozmawia Beata Sypuła
W Unii górnictwo bez dotacji - NaszeMiasto.pl