Urodziłem się 21 marca 1966 r. w Wodzisławiu Śląskim - tam najbliżej było na porodówkę z mojej rodzinnej miejscowości - Marklowic. Tutaj dane mi było spędzić szczęśliwe dzieciństwo i młodość. Pochodzę z rodziny robotniczej. Moja matka Helena to rodowita Ślązaczka, jej korzenie ściśle związane są z Marklowicami. Natomiast rodzina ojca pochodzi z Suwalszczyzny.
Mimo, że do szkoły podstawowej miałem pod górkę, nauka przychodziła mi z łatwością. Jak wszystkich chłopców w tym wieku fascynował mnie sport, szczególnie gry zespołowe - piłka nożna i piłka ręczna. Wspólnie ze szkolnym zespołem odniosłem w tym zakresie wiele sukcesów. Kolejny, trudny etap mojego życia to wybór szkoły średniej. Technikum Górnicze w Rybniku, do którego bez trudu zdałem egzaminy wstępne, okazało się świetnym wyborem. Tam przygotowano mnie do dorosłości, a przede wszystkim wyposażono w ogromny zasób wiedzy, dzięki czemu ukończyłem studia na renomowanej krakowskiej uczelni. Były to studia inżynierskie, kierunek Elektronika na AGH w Krakowie. Następnie studia magisterskie, kierunek Zarządzanie i Marketing również na AGH, studia podyplomowe na Politechnice Śląskiej w Gliwicach - Wydział Automatyki, Elektroniki i Informatyki ze specjalizacją Sieci komputerowe i Systemy Mikrokomputerowe.
Ważnym etapem mojego życia była praca na kopalni ,,1 Maja” w Wodzisławiu Śl., gdzie byłem zatrudniony jako elektromonter. Przepracowałem 4 lata ,,na dole”. Później zmieniłem zakład pracy. Przez kilkanaście lat zawodowo związany byłem z polskim górnictwem węgla i gazownictwem pracując w tym sektorze na różnych szczeblach zarządzania. Zwieńczeniem pracy w PGNiG było zdobycie II nagrody (I nie przyznano) w konkursie na „Opracowanie Strategii Spółki Dystrybucji Gazu”.
W 2000 r. wpisałem się w program restrukturyzacji i wraz z 67 pracownikami podjąłem trud outsourcingu serwisowania instalacji gazowych. W ten oto sposób powstała spółka CETUS - Energetyka Gazowa, która w tym roku świętowała swoje 10-lecie. Po drodze było jeszcze powołanie spółki LNG Silesia, gdzie wdrażane są nowe ekologiczne technologie oraz restrukturyzacja zagrożonej upadłością spółki instalacyjno-budowlanej Prinż - Bud 3 Sp. z o.o. w Świętochłowicach.
Rodzina
Moja żona, Gabriela przez całe nasze małżeństwo jest dla mnie prawdziwym oparciem. Jestem pod wrażeniem jej cierpliwości i wyrozumiałości w stosunku do naszych dzieci, a mamy czwórkę latorośli. Nigdy nie zapomnę kiedy pierwszy raz zobaczyłem mojego najstarszego syna, a teraz jest już studentem. Córka jest oczywiście moim „oczkiem”, trochę niepokoi mnie myśl, że już wkrótce dołączy do grona żaków. Kolejny syn uczy się jeszcze w gimnazjum i co chwilę zaskakuje nas nowymi osiągnięciami szkolnymi. Natomiast najmłodszy to prawdziwy wulkan energii i ciekawości świata.
Hobby
Praca zawodowa pochłania mnie bez reszty i nie mam za wiele czasu na rozwijanie swoich zainteresowań. Lubię oglądać sport, szczególnie piłkę nożną – to pozostałość zainteresowań szkolnych – w szkole średniej byłem czynnym zawodnikiem klubu Odra Wodzisław - poziom junior. Chętnie kibicuję też innym sportom. Czynnie uprawiam narciarstwo. Od niedawna moją nową pasją jest myślistwo. Bliski kontakt z przyrodą bardzo odpręża.